Co na Start w Marketingu

Co na Start w Marketingu?

Siemanko… Wpadł mi do głowy pewien pomysł na krótki artykuł. Mianowicie rozmawiałem wczoraj z kolegą na temat marketingu. Utopił pieniądze w jednym biznesie revshare jakiś rok temu. Od tamtej pory nigdzie nie działał, ale bacznie się przyglądał na rozwój w branży. Teraz postanowił wrócić i się rozejrzeć oraz przede wszystkim porozmawiać ze mną na ten temat bo dobrze wie czym się zajmuje. Wcześniej nawet nie wiedziałem, że włożył gdzieś kasę i utopił, ale w sumie to się nie dziwie bo czasem ludzie boją się lub nie chcą się odezwać. Szczególnie nasi znajomi, rodzina zazwyczaj się nie przyzna do tego, że gdzieś działa, a jak się przyzna to już po jakimś czasie. Przynajmniej ja wyciągnąłem takie wnioski ze swojego doświadczenia. Zadał mi jedno pytanie „Co na start w marketingu”.

 

Co na Start w Marketingu?

No tak mogłem się spodziewać takiego pytania. Mam 400 zł i co teraz? W co mam to włożyć żeby po roku mieć jakiś dochód pasywny? Miałem trochę czasu więc rozwinąłem temat – normalnie z obcym bym tego nie zrobił ponieważ szkoda mi czasu na takie gadanie. Oczywiście w prosty sposób bym wytłumaczył, ale na tym koniec lub odesłałbym do mojego bloga. Moja odpowiedź była taka ” 400 zł możesz zainwestować w swoją głowę”. Dlaczego tak? Ponieważ wpierw trzeba popracować nad głową, a dopiero potem brać się za marketing. Wtedy kiedy już masz ukierunkowanie na zmianę w życiu, a przynajmniej tą mentalną zmianę to wtedy możesz myśleć co dalej.

Kolejnym krokiem kiedy już przeczyta kilka książek odwiedzi mnie parę razy to będzie pierwsza inwestycja. Teraz jak myślisz ile będzie inwestował ? Pierwsza myśl, która przychodzi Tobie do głowy to „Ile ma, albo jak najwięcej”. Otóż nie prawda ponieważ będzie inwestował minimum jakie można w danej firmie czy kopalni. Dlaczego? To proste – musi zamoczyć nogi, poznać mechanizm, nauczyć się obsługi strony, funkcjonowania. Następnie zrobić kroki, o których się dowie ode mnie, a dopiero na końcu będzie marketing i rekrutacja. To proces, który każdy przy współpracy ze mną musi przejść. Powiem Ci coś w ramach ciekawostki ( przechodzi te kroki jakieś 2% ludzi).

 

2% Ludzi  – Co tak Mało?

Mało nie mało, ale to już nie ode mnie zależy. Myślę, że ludzie z natury są leniwi i chciwi. Te dwie cechy powodują, że ludzie za szybko wymiękają w nowych rzeczach oraz za dużo chcą na raz. Co za tym idzie? Brak efektów pierwsze 2 miesiące i gościa nie ma w marketingu. Dlatego te kroki, które ja oferuję są wstępem żeby ktoś nie napalał się na marketing i duże pieniądze. Natomiast kiedy już pozna wszystko od początku to będzie wiedział czy to jest dla niego czy nie. Często jest tak, że ludzie zaczynając z jakąkolwiek formą marketingu czy zarabiania przez internet od razu wchodzą do głębokiej wody. Wrzucają w pierwszy lepszy program, który poleci jakiś „Janusz Biznesu” i jadą dalej. Często nawet nie wie jak wypłacić albo na czym się zarabia w danym biznesie, a już poleca i już chce zarabiać kasę.

Potem przychodzi zimny prysznic i sprowadza takiego delikwenta do parteru. Wtedy taka osoba zdaje sobie sprawę z tego „kurde tu chyba też trzeba pracować i się uczyć”.

 

Szybko czy Powoli, a z Głową ?

Kiedyś słyszałem takie zdanie ” szybko to się dzieci robi”. Coś w tym jest bo mam dwójkę hehe. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie pytania typu co na start, co na start w marketingu pojawiają się ciągle. Wracając do tematu to naszła mnie jeszcze jedna myśl między czasie. Z czego wynika to, że ludzie chcą szybko zarobić? Zastanawiam się nad tym od długiego czasu i do końca nie mogę znaleźć przyczyny. Więc co zrobić z gościem, który jest napalony na biznes i jednocześnie chce zarobić kokosy w pierwszych 3 miesiącach. Wiesz co ja w takiej sytuacji robię? Opowiadam moją historię takiej osobie czyli od początku jak zaczynałem. Jak pożyczałem kasę na inwestycje żeby było na pakiet i jak przez pierwszy długi okres nie zarabiałem, a tylko traciłem. Kiedy ludzie posłuchają tego co mam do powiedzenia to albo oleją to i pójdą do internetowego naciągacz, który czeka z cieknącą śliną na prowizje albo…

Gdy już zgarnie prowizje to będzie zero kontaktu lub w dobrym wypadku pomoc przy danym biznesie. Już nie mówiąc o jakiejś nauce marketingu bo to już całkiem trzeba ze świecą szukać. Dlatego trzeba do ludzi podchodzić z zimną głową i na spokojnie, a efekty Twojej pracy przyjdą z czasem.

 

Podsumowanie

Żeby w ogóle zaczynać z kimś współpracę to muszą być jakieś podstawy. Niech taka osoba wykaże trochę chęci, kreatywności. Zobaczysz, że ktoś chce i na prawdę robi wszystko żeby w to wszystko wejść, wtedy daj mu szansę. Zrób sobie system pierwszych kroków, to pomoże Ci w selekcji ludzi. Nie wszystko jest dla wszystkich i też musisz o tym pamiętać. Rzucisz kogoś na głęboką wodę i będzie miał tylko banie spuchniętą od natłoku informacji. Działaj powoli, masz masę wskazówek na moim blogu. Wykorzystaj to wszystko, a efekty przyjdą z czasem. Więc kiedy ktoś pyta się Ciebie „co na start w marketingu” to odpowiedź będzie jedna: zmiana nastawienia mentalnego. 

 

Jeżeli ten wpis był dla Ciebie wartościowy to zostaw komentarz lub udostępnij go w mediach społecznościowych. Będzie to dla mnie znak, że idę w dobrym kierunku oraz motywacja do dalszej pracy

 

Dodaj komentarz