Forex - Jak mi idzie Nowa Przygoda

Forex – Jak mi idzie Nowa Przygoda?

Siemanko… Postanowiłem wrócić trochę na bloga i napisać kilka zdań na temat mojej nowej pasji i sposobu na zarobienie kasy. Oczywiście nowej, to tak nie do końca ponieważ moja przygoda (cicha) zaczęła się już 2 lata temu około. Forex , bo o tym będzie pisane w tym poście jest różnie postrzegany przez ludzi ponieważ tak na prawdę sami do tego doprowadzili. Mniejsza o to i lecimy z tym tematem.

 

Forex – Moje Początki

Ahh te początki z forexem… Myślę, że nie tylko u mnie, ale i u większości osób tak to wygląda, że na początku po prostu stracisz trochę kasy w ten czy inny sposób.  W moim przypadku było to całkiem głupie zagranie, bo po prostu wpłaciłem i przejebałem pieniądze bez jakiejkolwiek wiedzy. Myślałem wtedy „co to za filozofia kupić tanio sprzedać drogo”. Natomiast kiedy okazało się, że prócz kupowania tanio wykres chodzi w dwie strony i do tego mocno dynamicznie, a na dodatek nie wiadomo o co w tym chodzi, to już nie było tak kolorowo. Spróbowałem więc postawić pierwsze kroki na forexie i puściłem trochę kasy ( wtedy to nie było dużo), ale czytaj dalej, bo kiedyś w końcu było dużo.

Po pierwszej stracie około 10 tys zl, a dokladniej 3000$ zacząłem się trochę bardziej interesować sprawami technicznymi. Poznałem trochę świeczek, jakiś paternów, analizy technicznej też liznąłem i myślę sobie – dobra mam to. Przecież tyle już wiem, że teraz na pewno zarobię kasę. Akurat o pieniądze nie musiałem się martwić, bo je miałem i 3 czy 10 tyś dolarów nie robiło mi jakoś problemów. Oczywiście liczę się z pieniędzmi i nimi nie sram tak dla ścisłości. Kiedy już opanowałem AT (analizę techniczną) w jakimś stopniu, bo też nie uczyłem się wszystkiego, to wrzuciłem kolejną kasę na rynek. Co się okazało ? Doszedł kolejny problem, o którym nie wiedziałem czyli gówniany broker, który po prostu leciał w kulki. Robił mi na koncie nie bardzo przyjemne rzeczy, ale zanim się zorientowałem to było za późno. Dlatego jeżeli chcecie działać i nie tracić, to na pewno musicie ogarnąć sobie dobrego brokera ECN.

Forex i Moje Ciągłe Wtopy

Z charakteru jestem dość nieokiełznany czyli nie zawsze robię wszystko ładnie, przemyślanie. Czasem jestem chaotyczny i porywczy gdzie bez ładu i składu podejmuję błędne decyzje i to właśnie mnie często gubi na Forex. Specjalnie tak napisałem, bo mimo, że mam zasady to je czasem naginam i wychodzi lipa. Kolejną wtopą było już nie 10 tys, a 50 tysięcy w jeden miesiąc. Dużo, mało ? Nie wiem, ale wiem, że są lepsi ode mnie, którzy potracili miliony. Mało to budujące, ale są tacy. Nie byłem jakoś mocno o dziwo tym poirytowany, chyba bardziej zmęczony tym, że coś mi się nie udaje, a jestem perfekcjonistą i lubię robić coś dobrze.

Pewnie gdybym nie miał kasy, to też bym bardziej emocjonalnie podszedł do tych strat. Teraz po czasie już wiem, że straty są wpisane w dekalog tradera. Natomiast jakiś czas temu kompletnie o tym nie wiedziałem i myślałem, że jak tracę to nie zarabiam, a tak na prawdę zarabiasz wtedy kiedy mądrze tracisz. Co to znaczy opowiem Ci w dalszej części, ale obawiam się, że nie będę pisał długiego wpisu, bo nie widzę w tym sensu. To tak obszerny temat, że nie jestem wstanie opisać wszystkiego w jednym poście. Dlatego wybieram, a raczej staram się wybrać tylko rzeczy te najważniejsze.  Po drodze zanim zacząłem cokolwiek zarabiać było strat jeszcze więcej. Łączna kwota, którą przesrałem zanim zacząłem zarabiać na tym trudnym rynku, to jakieś 150 tyś zł. Oczywiście strat, które robię teraz już w to nie wliczam, bo jak pisałem wyżej są to straty wpisane w trading.

IMarkets Live

Kolejnym etapem w mojej przygodzie z Forex była firma ImarketsLive. Zresztą wpis na blogu jest do tej pory ponieważ generuje mi zasięgi. Natomiast nikomu nie polecam tego rozwiązania. W skrócie, to narzędzia nie działają jak powinny, a głównie chodzi mi o automaty, które i tak już chyba zlikwidowali bo generowały straty. To akurat jest mniej ważne, ale cena za pakiet jak na polskie warunki również jest mało zachęcająca. Są lepsze rozwiązania na rynku, a osobiście w IML straciłem jakies 5000$ i to też odbieram jako lekcje. Nie jest to hejt na firmę , wiem że zarabiają tam chociażby na sygnałach.Natomiast od dawna nie śledzę więc też do końca nie mogę się wypowiadać.

 

Odpowiednie Osoby, Które Stają na Twojej drodze Forex 

Moim zdaniem bardzo ważne jest też otaczanie się osobami mądrzejszymi od Ciebie. Nie tylko na Forex, ale i w życiu, biznesie, sporcie itd. Wszędzie warto jest mieć kontakt, relacje z ekspertami w danej branży. Tak było też u mnie, bo poznałem kilka konkretnych osób, które przyczyniły się do tego, że w końcu na tym zarabiam. Jak wiesz kontakty nawiązuję łatwo, bo jest to jakby rdzeniem w marketingu i nauczyłem się tego z biegiem czasu. Pewne osoby powiedziały mi właśnie bardzo ważne kwestie odnośnie mechaniki rynku, a także brokerów. Odpowiedzieli mi na pytania, z którego brokera korzystać i jak wybrać , a także czego nie robić na rynku i czym się kierować w tradingu. Oczywiście nie chodzi mi tu o strategi, bo tych jest dziesiątki tylko bardziej o podstawy w myśleniu i zachowaniu na rynku.

Dlatego polecam Tobie poszukanie takiej osoby, która faktycznie zarabia i ma pojęcie. Ostrzegam Cię jednak, że zarabia bardzo mało osób na forexie, a jeszcze mniej mówi o swoich stratach. Nie wiem tylko czego się tu wstydzić.

 

Co Mi Pomogło?

Z takich podstawowych rzeczy to na pewno pomogło mi słuchanie osób mądrzejszych ode mnie. Zaraz za tym była edukacja i granie na realnych pieniądzach – nigdy na demo. Jeżeli ktoś mówi, że na demo nauczyć się panować nad emocjami, to zmień kontakty czyli osoby, których słuchasz. Jednej rzeczy się uczyłem i dalej uczę – zarządzania kapitałem i cięcia strat. Mimo, że idzie mi to całkiem fajnie, to czasem się jeszcze wyłamuję z zasad, których muszę się trzymać żeby zarabiać na Forexie. To chyba najtrudniejsza z umiejętności  – cięcie strat i nie mieć nadziei. Nadzieje na rynkach finansowych są najgorsze. Jeżeli wmawiasz sobie, że może wróci albo zamknę na 0, to niestety musisz to zmienić. Jeżeli będziesz trzymał stratne pozycje, a broker będzie naliczał opłaty, to najprostsza droga do wyzerowania rachunku.

Podstawa to nauczyć się zamykać stratne pozycje z ręki. Nie idzie w Twoim kierunku ? Trudno, zamknij pozycje i szukaj kolejnych okazji. Wiem i jestem pewien, że większość osób grających, spekulujących na giełdzie ma z tym największy problem. Napiszę chyba o tym osobny wpis na blogu, dam Ci kilka rad odnośnie tego czego nie robić na giełdzie.

 

Automat Forex – Ciekawe Rozwiązanie

Fajną możliwością są też automaty forex ( boty ), które na totalnym automacie zarabiają dla Ciebie nawet do 20% miesięcznie. Wiadomo są też miesiące gdzie automat nie zarobi nic, a musisz zapłacić abonament za korzystanie z niego. Natomiast patrząc na to w skali roku, to można wyciągnąć ładną kasę. Są ludzie, którzy nie mają czasu na samodzielną grę albo nie są w stanie panować nad sobą na tyle żeby zarabiać na giełdzie. Dla takich osób jest to na pewno fajne rozwiązanie. W moim przypadku jest to trochę inaczej, bo jak już wyżej pisałem nie jest to moje jedyne źródło dochodu.

Dlatego też kasę, którą zarobi mi bot forex przeznaczam na spekulacje, trading. Trzeba umieć wykorzystywać możliwości innej drogi nie ma. Oczywiście uważaj też gdzie kupujesz lub płacisz za dostęp do automatu. Taki automat musi być dobrze skonfigurowany żebyś się rano nie obudził bez kasy. Ten, z którego ja korzystam działa od 6 lat i jestem zadowolony. Możesz pomyśleć nad takim rozwiązaniem według mnie warto jak masz trochę gotówki do zainwestowania.

 

Jeżeli będziesz zainteresowany takim automatem forex , to zajrzyj tutaj: http://michalwyszynski.pl/trading/

 

Forex – Podsumowanie

No więc Forex mogę podsumować w ten sposób, że dla mnie jest to fajna przygoda. Teraz już też i dodatkowe pieniądze, ale nie jest to moje jedyne źródło więc mogę też grać bardziej agresywnie. Co do rozwiązań typu IML – nie polecam. Są lepsze rozwiązania na rynku i pamiętaj o tym czego nie robić. Starty muszą być i będą, a Ty po prostu musisz się do tego przyzwyczaić. Mam nadzieję, że uda mi się niedługo napisać wpis z kilkoma przydatnymi radami dla was. Niby są to banały, ale dość ciężkie do opanowania. Zresztą z czasem sam zobaczysz i zweryfikujesz czy to jest dla Ciebie czy może niekoniecznie. Wiem, że łatwo mi pisać o stratach, bo mam kasę, ale czy ktoś lubi tracić? Jeżeli nie masz kasy to po prostu nie inwestuj i tyle. Natomiast jak już inwestujesz to licz się ze stratami.

Jeżeli ten wpis był dla Ciebie wartościowy to zostaw komentarz lub udostępnij go w mediach społecznościowych. Będzie to dla mnie znak, że idę w dobrym kierunku oraz motywacja do dalszej pracy.

 

Dodaj komentarz