Sorry, Ale Nie Mam Kasy

Sorry, Ale Nie Mam Kasy

Witam Cię serdecznie! Na pewno nie raz spotkałeś się z czymś co może się odnieść do tytułu tego wpisu „Sorry, ale nie mam kasy”. Dam sobie rękę uciąć, że często rozmawiałeś z ludźmi, którzy chcą zarabiać miliony małym nakładem pracy, ale nie mają pieniędzy na start. No cóż… Trudno jest zrobić coś z niczego prawda? Mnie już takie sytuacje kompletnie nie dziwią bo większość osób tylko chce i dużo gada, a mało robi. Ten wpis będzie trochę refleksją na temat mojej ostatniej rozmowy biznesowej.

Nie Mam Kasy, Nie Da Się Bez Inwestowania?

Nie wiem jak u Ciebie wygląda biznes, ale u mnie bywa różnie. Raz są konkretne osoby, które wiedzą czego chcą i liczą się z tym, że pieniądze nie biorą się z niczego i jednak trzeba coś włożyć żeby wyciągnąć. Innym razem trafiają się osoby, które mają, ale pod żadnym pozorem nie włożą nigdzie swojej kasy. Jeszcze innym razem trafi się osoba, która na prawdę ma ambicje jest chętna się uczyć, ale totalnie nie wie od czego zacząć i nie ma kasy. Ciekawi mnie co w takiej sytuacji robisz?

Pomożesz takiej osobie czy jednak nie, bo nie ma z niej korzyści… Jeżeli ktoś na prawdę chce to zdobędzie pieniądze, ale da się zacząć i bez tego. Ja na swoje pierwsze inwestycje pożyczałem kasę od kolegi, a jeszcze wcześniej włożyłem ostatnie 200 zł, które mi zostało żeby po prostu zacząć. Opłacało się bo wziąłem się do roboty i już w pierwszych 3 miesiącach zarobiłem fajną kasę. Pisząc fajną mam tu na myśli jakieś 5 tyś w 3 miesiące – dla mnie to mega dużo na tamten czas. Są jeszcze osoby, które tylko mówią, że nie mają bo pozornie ich nie mają, ale jak przychodzi weekend to potrafi przepuścić 500 zł w jedną noc. Jeżeli to się nazywa nie mieć kasy na start to wrócę chyba na etat bo wcale nie jest tak źle jak się wydaje:)

Komu Poświęcić Czas, a Komu Nie?

Osobiście w pierwszych dwóch tygodniach już wiem czy ta osoba będzie materiałem na coś większego niż marudzenie czy nie. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby mega zaangażowane i działające w strukturach. Po części to lenistwo, a po części na pewno brak wiedzy i brak chęci do znajdowania wiedzy, bo szczerze – tego jest masa w internecie za darmo. Dlatego ja zaczynając współpracę z kimś na początku angażuję siebie na maksa w pomoc takiej osobie.

Nie ważne czy ktoś ma kasę na start czy nie – ja też nie miałem. Mam rodzinę i też nie chcę poświęcać dużo czasu na biznes (zbyt dużo), ale mam też miękkie serce i chęć pomocy innym ludziom. W parze z pomocą zawsze idą kontakty i dobre relacje więc trzeba mieć to na uwadze i pamiętaj o tym. Zawsze czas weryfikuje wszystko i po dosłownie dwóch tygodniach wiem czy ktoś chce czy tak na prawdę tylko gada głupoty i marudzi.

Daj Mu Zajęcie i Zobacz Co się Stanie

Właśnie… Moim ulubionym testem na zaangażowanie ludzi i ich motywacje jest danie im czegoś od czego mogą zacząć. To może być dosłownie wszystko np. video lekcje o podstawach marketingu, jakiś pdf, rozmowa face to face. Można to robić na różne sposoby, a ja natomiast mam przygotowany 11 stronicowy raport, który wysyłam osobom dołączającym do mojego zespołu. Są tam wstępne porady odnośnie tego jak zacząć na social mediach.

Następnie zostawiam taką osobę z tym sam na sam, a potem po tygodniu- dwóch odzywam się i ustalamy strategię, albo widzę zrezygnowanie i nie ciągnę tematu. Jeżeli ktoś nie chce zrobić prostego kroku, bo to są na prawdę banalne rzeczy, ale dość istotne w budowaniu biznesu to ja też nie mam zamiaru tracić swojego cennego czasu na takich ludzi. Co innego w przypadku kiedy widzę, że coś jest robione i nie ważne kto ile czasu na to poświęca. Grunt, że coś robi! Moim zdaniem nie warto wszystkim poświęcać dużo czasu ponieważ część osób tylko zmarnuje Twój cenny czas. Weryfikuj ludzi i wybieraj swoją „Elite” do współpracy.

 

Podsumowanie

Pamiętaj, że zmotywowanych ludzi do działania będzie garstka, a słowa „nie mam kasy” nie istnieją w ich słownikach. Cała reszta będzie chciała i na tym się skończy albo nie będzie miała na wkład albo inne niestworzone historie. Działaj na 100% tylko z tymi, którzy mają potencjał, ale pamiętaj, że poświęcić czas na początku i tak musisz. Mimo wszystko pamiętaj, że to Ciebie taka osoba wybrała i z Tobą chce współpracować. Działaj po ludzku,  a na pewno to zaprocentuje w przyszłości, ale to nie znaczy, że Ty nie musisz zapierniczać na swój własny sukces. Kiedyś sobie poleżysz teraz ciśnij i pracuj do skutku.

 

Jeżeli ten wpis był dla Ciebie wartościowy to zostaw komentarz lub udostępnij go w mediach społecznościowych. Będzie to dla mnie znak, że idę w dobrym kierunku oraz motywacja do dalszej pracy.

 

 

8 komentarzy

  • A zwłaszcza u koszernych ta zasada super funkcjonuje . Ukraść pierwszą bankę a jak zarobię sto to najwyżej oddam to co ukradłem .
    Był już taki facet co to miał na full scanii w Zamościu i robił wielkie biznesy zdaje się łożył na sport potem zdaje się skończył w pierdlu .
    To dopiero trzeba mieć talent rozpierdolić kraj , przemysł wkopać głupich gojów w glebę a potem przy pomocy koszernych kołczów którzy biorą po 2 setki za wizytę naprawiać gojową psychikę i wzmacniać w nich poczucie własnej wartości .
    A dziś 11 listopada i programujemy dalej gojostwo opowiadając jaka ta zamorska kolonia USraju to bogaty kraj i jak się tu cudnie żyje .
    Właściwie po co Benny Hill .Tutaj jest Benny Hill .
    Słowa , słowa dobre w teorii a w praktyce róznie to bywa .
    Spróbuje w tym biznesie bez pomocy pana Wyszyńskiego i dam radę .

    • Nikt nie twierdzi, że bez mojej pomocy nie dasz rady. Sam zaczynałem bez niczyjej pomocy i dałem radę więc życzę Ci powodzenia w biznesie i przede wszystkim wytrwałości . Co do tego jak się tutaj żyje to moim zdaniem każdy jest kowalem swego losu. Pozdrawiam

      • Michał chociaż nie powtarzaj takich koszernych hasełek tak lansowanych przez koszerne media a najlepiej jak byś się przeniósł w czasie i z tym hasłem wyjechał w pośredniaku w latach 90 przy 30% bezrobociu ludzi którzy stracili wtedy robotę .
        Trochę jestem starszy od ciebie 72 rocznik .Prawdziwą biedę widziałem na oczy i zapijaczonych ludzi bez pracy także takie koszerne hasełka w stylu kołczów plujących na PRL czy o tym kowalu i losie na mnie nie działają . Mój umysł się na to nie nabiera .
        A kołczkowie? . Przesłuchałem może w swoim życiu ze 20 kołczów , setki godzin ich wykładów i doszedłem do wniosku że to jeden wielki kant a na moją teże można łatwo wiele potwierdzeń w sieci znależć .
        Życzę ci powodzenia i mam nadzieję że cię nie zdenerwowałem że napisałem kilka zdań o tym co myślę o tym .
        Pozdrawiam .
        PS Najlepsze jest to że w latach 90 czy póżniej najczęściej to koszerne hasełko o kowalu powtarzali celebryci ci starsi i ich dzieci koszerni czy szabasgoje których tatusiowie jeszcze Gomułce czy Gierkowi dupę lizali i odbierali od PRL medale i ordery .
        Widzisz Michał to sztuka przeczytać setki książek o rozwoju osobistym , Kiyosakiego czy Ekera i powtarzać jak ta papuga co oni piszą ale sztuką jest samemu myśleć logicznie co mi powiedział pewien Niemiec którego poznałem w Wolfsburgu .
        Trzymaj się i pozdrawiam .

        • Jak chcesz to mogę powtarzać to w nieskończoność bo każdy ma jakieś zdanie na dany temat. Oczywiście każdy ma prawo wyboru i nie interesuje mnie co przeżyłeś tym bardziej, że nie wiesz co ja przeżyłem bo się nie znamy. Pozdrawiam i jeszcze raz sukcesów życzę. Jeżeli chcesz wymieniać poglądy i gadać o PRLU to na pewno nie na moim blogu. Do tego są inne miejsca.

          • Michał po co te nerwy .Napisałem swoje zdanie na twoim podwórku jako komentarz do komentarza tej pani . Chyba że twoich wpisów nie można komentować krytycznie to daj wzmiankę że wskazane są tylko wpisy pozytywne .
            O PRL napisałem tylko jedno zdanie w odniesieniu do trenerów osobistych bo to oni dyskutują i poświęcają 20 % – 30% swoich wykładów PRL a nie moja osoba jako przykład ten kołcz z Tajlandii .To tylko jeden przykład .
            Na dyskusję o PRL nie mam ani chęci ani ochoty ani czasu . Zajęty jestem pracą w Niemczech ( teraz mam dłuższy urlop ) .
            Oczywiście nie znam ciebie .Rób sobie co chcesz .Nie moja sprawa .Jesteś wolnym człowiekiem .Chciałem tylko napisać swoje zdanie w temacie na twoim blogu .
            Tyle .

          • Kończąc żeby ci poprawić humor zacytuję milionera kołcza z Tajlandii .
            ” Miej wspaniały dzień Michał ” .

          • Gdzie Ty tu nerwy widzisz? Po prostu nie chcę żeby zrobił się niepotrzebny spam w komentarzu. Ja szanuję zdanie każdego i nigdy się nie denerwuję, a co do pracy ok pracuj w Niemczech. Ja pracuję w domu w Polsce i nie narzekam, a gdyby nie szkolenia i wkładanie pewnych rzeczy do głowy to uważam, że nie byłbym w tym miejscu. Napisałem, że to nie jest miejsce do wymiany poglądów, a komentarze trochę odbiegały od wątku, który jest zawarty w tym wpisie. Pozdrawiam jeszcze raz, trzymaj się.

Dodaj komentarz