Zarabianie Online - Moje Początki

Zarabianie Online – Moje Początki

Siemanko Ludziska 🙂 Stęskniliście się za kolejnym wpisem? Dzisiaj będzie trochę o tym jak ja zaczynałem, a raczej kiedy się zaszczepiłem tym całym MLM, biznesem online, social media itd. Od razu daję znać żebyś też podzielił się w komentarzu jak to było u Ciebie? Zarabianie online dało się we znaki wcześniej tak jak mi czy może niedawno?

 

Zarabianie Online – Moje Początki

Moje pierwsze zarobione pieniądze online sięgają roku 2000 albo nawet i wcześniej. Wtedy pojawiły się tzw klikane reklamy, które dostawało się na maila. Pamiętam, że miałem jeszcze windowsa 98 więc to musiało być bardzo dawno, a komputer też miałem od niedawna. Już wtedy wiedziałem, że to jest coś dla mnie, że lubię sobie klikać pykać i cokolwiek przy tym zarobić. Miałem tych stron do klikania nawet sporo bo z tego co mi świta to była cała kartka małym druczkiem zapisana z hasłami i nazwami strony w razie jakby się coś z kompem stało nagle.

Wiadomo na windowsie 98 różne historie były więc wolałem się zabezpieczyć. Zarabianie online wtedy było bardzo proste bo na moje potrzeby wystarczyło trochę popykać reklamy na mailu i w panelu bo nie miałem nawet 18 lat skończonych. Pamiętam również, że jak dostałem swoje pierwsze pieniądze to byłem podjarany „jak arab na kurs pilotażu„.

Najbardziej zapamiętałem to, że nikt mnie wtedy nie karcił za to co robię. Powiem więcej – każdy był ciekawy jak można zarobić chociażby te 20 zł przez internet. Dzisiaj z perspektywy czasu nie wiem czyja to wina i dlaczego ludzie dziwnie reagują na zarabianie online. Kilkanaście lat temu kiedy opowiedziałem o tym znajomym to od razu chcieli pykać reklamy, a teraz? Teraz nikt nie ma na to czasu, bo przecież to są jakieś marne grosze tylko dlaczego nikt nie bierze pod uwagę tego, że można zarobić na różne sposoby swój pierwszy 1000 zł przez internet. Następnie można to sukcesywnie pomnażać, ale po co jak lepiej ponarzekać na to przejebane i ciężkie życie.

 

MLM – Przygoda Rodziców

Kolejnym wydarzeniem w moim życiu kiedy już słyszałem o innych możliwościach było bardzo młode dzieciństwo. Nie pamiętam ile miałem wtedy lat, ale było to na pewno 20 lat temu jak nie więcej. Wtedy moi rodzice i ogólnie część rodziny działało w znanej firmie Amway. Wiadomo, że z marnym skutkiem chociaż nigdy o to nie pytałem. Na pewno była to kwestia braku wiedzy jak to robić, ale pamiętam te wszystkie spotkania i prezentacje. Oczywiście na początku ludzie bardzo chętnie w to wchodzili z tym, że często biznes ten był przedstawiany jako „biznes życia„.

Teraz wiem mniej więcej jak to wyglądało i z tego co się orientuje to produkty były trochę za drogie jak na nasze standardy. W tamtych czasach wiedziałem już o mlm, ale nie wiedziałem na czym to dokładnie polega. Mimo wszystko z obserwacji i ze wspomnień, które mi zostały zauważyłem, że wtedy było ze wszystkim łatwiej. Może to kwestia tego, że czasy były inne i nie było tak ciężko  o pracę.

Nie obyłoby się bez moich początków w MLM prawda? Owszem były takie, ale nie ma tu o czym się rozpisywać bo zarobiłem tam tyle co nic. Co najlepsze teraz wiem już, że to była tylko i wyłącznie wina moja, a nie lidera. Kilka lat temu ciężko było o dobrego lidera, ale zawsze mogłeś poprosić o pomoc. Ja mogłem poprosić i tego nie zrobiłem, ale też mogłem na własną rękę poczytać i się doszkolić w różnych miejscach na temat sprzedaży. Dlaczego tego nie zrobiłem? Odpowiedź jest prosta – nie zależało mi na tym tak jak powinno. Było kilka firm takich jak monavie czy fm group, ale pewne wnioski zostały wyciągnięte więc dobre i to.

 

Drugie Podejście

Kluczowe w tym wszystkim było chyba to kiedy miałem już dość tego co robiłem dotychczas. Nie lubiłem swojej pracy, ale była nawet w miarę dobra kasa z tego więc musiałem to robić. Z racji tego, że mój tato jest budowlańcem to miałem możliwość pracowania z nim już od 16 roku życia gdzie dorabiałem sobie w soboty na układaniu paneli i wstawianiu okien. Następnie tak jakoś poszło, że założyliśmy firmę, a potem to już poszło jakoś samo do przodu. Z tym, że ciągle poza domem i po 10 -15h w pracy to było średnio fajne i nie bardzo mi się podobało.

Myślę, że każdy by chciał inaczej, a nie pół życia przeżyć w kurzu i dźwigając. Co innego jak ktoś to kocha jak mój ojciec wtedy to jest zrozumiałe. Sam lubiłem jak coś fajnie wyszło i wyglądało zajebiście, ale ogółem to nie dla mnie. Przyszedł okres kiedy miałem już dość wszystkiego, ale byłem w ciemnej dupie. Nie miałem kasy, pracy nie było, ale zacząłem szukać możliwości bo przypomniałem sobie, że kiedyś klikałem reklamy przez internet.

Zarabianie Online przyszło w momencie drugiego podejścia kiedy trafiłem na buxy i ankiety. Zarejestrowałem się na kilku stronach i pykałem te reklamy oraz wypełniałem ankiety. Zacząłem odkładać te grosze zarobione i po uzbieraniu 50$ czy 25$ wpłaciłem do jakiegoś biznesu. Tam coś trochę podziałałem, ale niestety po kilku miesiącach kiedy się rozkręcałem i miałem już nawet pod sobą z 10 osób, a dzienny mój zarobek był w granicy 2$ wszystko padło.

No nic nie podłamałem się miałem tam jakieś pieniądze więc zacząłem dalej inwestować i czytać książki po nocach oraz oglądać różne video. Potem już było tylko lepiej i lepiej, aż w końcu postanowiłem dzielić się swoją wiedzą, robić to na większą skalę, postawić bloga itd. Chcę Cię tutaj uświadomić, że nie ważne jak zaczynasz czy z kasą czy bez – rób to ciągle i konsekwentnie to kiedyś Ci wyjdzie.

 

Zarabianie Online – Prawdziwe Olśnienie

No właśnie, ale gdzie jest Panie Michale ten sukces? Sukces przyszedł całkiem niedawno bo kilka lat temu może ze 3? Musiałbym przypomnieć sobie dokładną datę, ale gdzieś od 3 lat utrzymuję się totalnie z internetu. Na początku były to kwoty koło 2000 zł na miesiąc pomijając moje początki i raczkowanie w biznesie online, o których wspominałem już wyżej gdzie zarabiałem, ale zarabianiem tego nie mogę nazwać. Potem były cele wspomniane już 2000 zł gdzie nikt mi nie wierzył, że będę miesiąc w miesiąc zarabiał te 2000 zł. Co najlepsze w tym wszystkim to podałem najbliższym  miesiąc, w którym osiągnę taki dochód i wiesz co ? Zrobiłem to! Potem już była przeplatanka raz z górki,  a raz pod górkę. Czasem wysypał się jakiś biznes, a czasem coś poszło nie tak i musiałem wyciągać wnioski.

Kolejnym moim celem było zarobienie 100 000 zł, a raczej wypłacenie tej kwoty w jednym roku. Wiadomo, że w obrocie miałem dużo więcej, ale chodziło tu o to żeby pokazać i udowodnić, że mogę w jeden rok wypłacić kilka średnich krajowych. Wiesz co się pewnie stało nie? No jasne – zrobiłem to i wypłaciłem. Dalej to już rutyna więcej i więcej, ale po drodze również były wzloty i upadki. Nawet całkiem niedawno po upadku TrafficMonsoon miałem dołki finansowe, ale ze wszystkiego idzie wybrnąć.  Najlepszy rok do tej pory to chyba rok 2016, a dokładniej przełom 2016 i 2017. W tym okresie zarobiłem na prawdę kupę kasy. Teraz na rynku sytuacja się całkiem zmienia, ale czy tak czy tak będę to dalej robił.

 

Wnioski?

Myślę, że wyciągniesz z tego co tu napisałem jakieś wnioski. Jeżeli nie to przeczytaj jeszcze raz to zauważysz, że wszystko co tu jest napisane powinno motywować do działania. Jeżeli masz ciężko w życiu to ciśnij i nie narzekaj, bo zawsze może być gorzej. Masz dach nad głową? Masz co jeść? Twoja rodzina ma się dobrze? To masz wszystko co jest Ci potrzebne, a reszta to już tylko na plus. Nie śpiesz się, działaj powoli, ucz się i czekam na Twój sukces!

 

Jeżeli ten wpis był dla Ciebie wartościowy to zostaw komentarz lub udostępnij go w mediach społecznościowych. Będzie to dla mnie znak, że idę w dobrym kierunku oraz motywacja do dalszej pracy

 

 

 

2 komentarze

  • No proszę…. Trochę się już znamy, a dopiero teraz wiem jak to się u Ciebie zaczynało i że zajęło to sporo czasu 🙂 Ale obecnie efekt jest bardzo dobry, oby tak dalej.

    Wiele osób zaczyna podobnie, czyli ankiety, faucety, reklamy, klikanie itd. Później pierwsze inwestycje i w końcu przychodzi jakaś porażka. Tu najwięcej osób się poddaje. Jak się podniesiesz i będziesz działać mocniej, to sukces chyba zawsze się w końcu pojawia 🙂

Dodaj komentarz